Budda-BLOG
om mani peme hung
BLOG - archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31

RABAT 10%

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Koszyk

produktów: 0

wartość: 0,00 zł

przejdź do koszyka

DOSTAWA GRATIS OD 200 ZŁ

Wysyłka za granicę

W przypadku wysyłki za granicę Polski, prosimy nie korzystać z systemu sprzedaży na stronie internetowej, lecz skontaktować się z nami za pośrednictwem formularza kontaktowego. Zamówione książki zostaną wysłane po uprzednim uzgodnieniu: zamawianych tytułów i liczby egzemplarzy, kosztów wysyłki do danego kraju oraz po opłaceniu zamówienia w formie przedpłaty. Preferujemy płatności za pośrednictwem systemu PayPal.

Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach. Otrzymasz 100 punktów w naszym programie lojalnościowym (jeśli jesteś zarejestrowanym klientem). Nie wysyłamy więcej wiadomości niż jedna na dwa tygodnie.
Dane Fundacji

FUNDACJA ROGATY BUDDA

Nr rachunku bankowego:
Idea Bank
30 1950 0001 2006 5232 7070 0002

Bank Pekao SA
02 1240 5178 1111 0010 8248 6326


Darowizny PayPal

KRS: 0000551995
NIP: 754 309 21 68
REGON: 361179150

Adres korespondencyjny:
Fundacja Rogaty Budda
ul. Sosnkowskiego 40-42
PO BOX 2265
45-265 OPOLE 15

Nie ma ja, nie ma problemu 0
Nie ma ja, nie ma problemu

Fragment książki Anama Thubtena pt. "Nie ma ja, nie ma problemu":


W buddyjskiej terminologii prawdę nazywa się „pustką”, ponieważ prawda jest pustką wszelkich iluzji. Nie pomylcie pustki z nihilistyczną nicością. Pustka jest źródłem wszystkich rzeczy. Pustka jest nieskończoną przestrzenią miłości i współczucia. Pustka jest boskim ogniem, który spala wszystkie koncepcje; jest świętą wodą, która zmywa wszelkie nieszczęście. Jednak z punktu widzenia ego pustka zdaje się być mrokiem nieznanego, czymś co zagraża samym podstawom bytu. Ale jeśli zupełnie porzucimy swój opór, odkryjemy, że pustka, albo prawda, jest naszym najlepszym przyjacielem (...)

czytaj całość »
Buddyzm na Zachodzie 0
Buddyzm na Zachodzie

Moje postrzeganie buddyzmu na Zachodzie zmieniło się na przestrzeni lat. Teraz moje nastawienie jest pozytywne i optymistyczne; nie żebym kiedyś był sceptyczny czy miał wątpliwości, ale w miarę upływu czasu człowiek nabiera coraz większej pewności. Wydaje się, że szanse, by podstawy buddyzmu zakorzeniły się na Zachodzie rosną. Nabrałem znacznie większego przekonania w tej kwestii na podstawie własnego doświadczenia – jestem do pewnego stopnia pewien.

W ciągu ostatnich lat zainteresowanie buddyzmem na Zachodzie wzrasta. Może to być bardzo pozytywną oznaką tego, że ludzie zaczynają rozumieć i nawiązywać związek z prawdziwym znaczeniem nauk Buddy. Wraz z rosnącą wdzięcznością dla nauk, ludzie czytają więcej książek, publikuje się ich też więcej i coraz większa liczba osób podążających różnymi ścieżkami życia przechodzi na buddyzm – wielu z nich nie posiadając wcześniej zbyt wielkiej wiedzy na ten temat. Kiedy nawiązują związek z Dharmą i wplatają ją w swoje codzienne doświadczenia, odkrywają, że Dharma jest pełna znaczenia. Nie tylko pojedyncze osoby oddają się praktyce i studiują Dharmę; również różne sanghi (grupy praktykujących) zaczynają przejawiać nią autentyczne zainteresowanie. Jeśli przyjrzeć się temu, co wydarza się w sanghach buddyjskich – czy to będzie Theravada, Zen czy tradycje tybetańskie – jest to coś wspaniałego. Sporo już zostało uczynione, by ugruntować buddyzm na Zachodzie; wciąż jednak wiele pozostaje do zrobienia (...)

czytaj całość »
W poszukiwaniu Wielkiego Zegarmistrza 0
W poszukiwaniu Wielkiego Zegarmistrza

Zapraszamy do lektury wpisu na naszym blogu, z którego dowiecie się dlaczego buddyzm obywa się bez idei Boga-Stwórcy. Dialog prowadzą francuski naukowiec, który został buddystą (Matthieu Ricard) i wietnamski buddysta, który został naukowcem (Trinh Xuan Thuan). 
Kuszące jest wyobrażenie sobie głównego stwórcy, który w perfekcyjny sposób zaplanował przebieg tworzenia i następującej po nim ewolucji. Jego wszechmoc wyjaśniałaby wszystko i wydawałoby się nam bezużyteczne zadawanie sobie pytania na temat pojawienia się niewiarygodnej złożoności Wszechświata, życia i ich zaskakującej harmonii. Pytanie o nasze pochodzenie i przeznaczenie znalazłoby wówczas odpowiedź. Fakt postulowania lub zaprzeczania egzystencji jakiegoś Boga-Stwórcy stanowi podstawową różnicę między wielkimi tradycjami duchowymi świata. Według buddyzmu postulat pierwotnej przyczyny jest pozbawiony sensu. Natomiast w nauce bardzo precyzyjna regulacja około piętnastu stałych fizycznych oraz warunków początkowych Wszechświata jest interpretowana przez niektórych jako owoc czystego przypadku, a przez innych jako dzieło głównego organizatora. Ale czy taki pogląd jest w stanie oprzeć się analizie? Czy jest on konieczny i logiczny?

czytaj całość »
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl